poniedziałek, 5 grudnia 2016

Fairy Lemon ... do brudnych zadań :)




Mycie naczyń, to zdecydowanie nijaka frajda i nie znam nikogo Kto by lubił zmywanie.
Prawda jest taka, że to obowiązek,  który w żaden sposób  nie da się  zaliczyć do przyjemności..
Ja to czasami wręcz odnoszę  wrażenie, że  ledwo po pozmywaniu naczynia w  zlewie rosną niczym grzyby po deszczu...
Szkoda, tylko że w równie magiczny sposób nie chcą znikać ;)


No cóż...
Jest jednak taki "duszek", którego działanie - dzięki społeczności EverydayMe miałam okazje wypróbować.
I powiem Wam, że gdyby nie ta próbka to pewnie sama bym po ten płyn  nie sięgnęła...
Reklamy Fairy zdawały mi się nieco naciągane, przez co omijałam go szerokim łukiem.

Opis produktu

"Płyn do mycia naczyń Fairy Lemon zapewnia moc czyszczenia, której możesz zaufać zawsze kiedy zmywasz. Nieważne, co myjesz - talerze, szklanki, garnki czy patelnie - niezawodna formuła Fairy łatwo rozpuszcza tłuszcz. Każda kropla płynu może umyć wiele zatłuszczonych naczyń, więc pomaga Ci oszczędzać. Dostępny w różnych wariantach zapachowych - Lemon, Orange, Apple i Pomegranate - oraz w różnych opakowaniach."


Moje wrażenia?
Wstyd się przyznać, ale przekonałam się  do tego płynu od pierwszego użycia ;)
.Nawet jak widać na zdjęciach- zameldowałam go o na stale ;)
Dlaczego?
Może i testu iście z reklamy nie przeprowadziłam - ale przy zmywaniu rosnącej sterty naczyń w ciągu dnia, mogłam przekonać  się, że płyn  jest gęsty, wyjątkowo  wydajny i rewelacyjnie się pieni.A to przekłada się na efekty w zmywaniu.
Naprawdę radzi sobie z uporczywymi zabrudzeniami i tłuszczem.
Do tego ma bardzo intensywny zapach ,  nie uczula i jest łagodny dla rąk.
W mojej ocenie wart jest swojej ceny i mimo, że nie przepadam dalej za reklamami tego płynu to muszę ,- nie - chcę powiedzieć że dużo w nich prawdy.
 Warto, mieć takiego "Duszka" do pomocy :)