poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Tender Care - uniwersalne kremy/balsamy od Oriflame :)




Dzisiaj parę słów o kosmetyku, który tak naprawdę mam zawsze w torebce.
W sumie... to nigdzie się bez niego nie ruszam...niezależnie czy mam torebkę czy też nie ;)
Jest tak mały, że wszędzie się mieści wiec można go mieć pod ręką nawet jak jej brak :)



 O czym mowa?
O balsamie Tender Care od Oriflame.
To ozdobne pudełeczko z balsamem specjalnie opracowanym dla skóry suchej. Zawarte w Tender Care wosk pszczeli i witamina E są tak skuteczne, że formuła pozostaje niezmienna od 1980 roku. 

Obecnie używam (wykańczam) jeszcze - wiśniowy ;)
Ale następny już czeka w kolejce.
 

Od Producenta:
 Kompleksowy balsam o wiśniowym aromacie.
 Koi skórę i odpowiednio ją nawilża.

Sposób użycia:
 Użyj w dowolnym miejscu twarzy lub ciele, aby szybko przywrócić skórze miękkość.

Skład: 
Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Paraffinum Liquidum, Cera Alba, Paraffin, Acetylated Lanolin, Cetyl Alcohol, Parfum, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Caprylate.


Ten mały kosmetyk idealnie sprawdza się przy spierzchniętych ustach, wysuszonej skórze czy otarciach.
Jest bezbarwny.
Nie zostawia zbyt tłustego nalotu a i tak intensywnie nawilża.
Jest bardzo poręczny i dzięki szczelnemu zamykaniu szybko nie wietrzeje.
Bo tutaj niewątpliwie jednym z najwiekszych zalet jest właśnie zapach --> soczysty i kuszący.




Drugiego jeszcze nie używałam, ale powąchać oczywiście musiałam.:)
Pachnie słodko i kusząco nutą czarnej porzeczki.





Skład:
PETROLATUM, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PARAFFINUM LIQUIDUM, CERA ALBA, PARAFFIN, ACETYLATED LANOLIN, CETYL ALCOHOL, PARFUM, TOCOPHERYL ACETATE, GLYCERYL CAPRYLATE 



PLUSY:
Opakowanie
Zapach
Fakt, że jest bezbarwny
Nawilżanie i zmiękczanie
Wielofunkcyjność
Wydajność
możliwość wyboru zapachowego

MINUSY:
Niehigieniczność nakładania
Cena
Zapach (nie każdy lubi taką intensywność)

Ja na pewno szybko z niego nie zrezygnuję.
Nie odstraszył  mnie nawet ten pierwszy minus.
:)
 Produkt sprawdza się dobrze i co najważniejsze nie wywołuje żadnych efektów niepożądanych.
Daje mu 5/5 ;D
A Wy jaki kosmetyk macie zawsze przy sobie?
 





środa, 5 kwietnia 2017

#WiosnaZzalando - czyli moje pierwsze zetkniecie z tą modową platformą :)





Wiosna z Zalando dla wielu Ambasadorów projektu Trnd, już się rozpoczęła jakiś czas temu.
U nas w sumie też tak się stało...Niestety poza czasem, który upłynął pod znakiem mody, zakupów i wiosennych inspiracji musieliśmy się zmagać z codziennością.Ta z kolei rządzi się swoimi prawami, przez co mój wpis ma miejsce dopiero dziś...Jak to mówi mój połówek, musiał nabrać "mocy prawnej";)


Tak jak reszta Ambasadorów i ja w swojej przesyłce znalazłam:
1 Kupon o wartości 100 zł
1 Przewodnik Projektu
1 List Powitalny  
1 Książeczkę "Twoje Badanie Opinii"
1 Unikalną torbę - shopperkę Zalando

 5 Kuponów do podarowania innym :)



Osobiście, jak już wskazuje tytuł :> z platformą tą, 
spotkałam się pierwszy raz.Dlatego ucieszył mnie fakt, że mogłam sprawdzić ją od tej właśnie - testowej strony.
 


Pierwsze co mnie mile zaskoczyło, to fakt, że strona działa sprawnie, jak i na komputerze tak i na tablecie, czy telefonie.
Jest łatwa w nawigacji i stosunkowo przejrzysta.
Co nawet tym... najoporniejszym ułatwi poruszanie się po niej.
Dodatkowo selekcja wg MARKI, KOLORU,
CENY, ROZMIARU itp jest świetnym rozwiązaniem, które pomaga nam zaoszczędzić cenny czas :P


Dodatkowym plusem jest właśnie wspomniana niżej DARMOWA DOSTAWA I ZWROT.
Można sobie więc "przymierzać" do woli :P
 

Przypadła mi też do gustu funkcja zwana  
"LISTA ŻYCZEŃ ".
Dzięki niej można na bieżąco sprawdzić cenę wybranego produktu ;)
 
 Co mogę jeszcze dodać?
Ano to, że Zalando posiada też opcję PROMOCJE.
A to magiczne słowo, które jeszcze magiczniej potrafi działać na kobiety ^^
A zatem nie mogłam tej opcji pomijać.



Jeżeli chodzi o moje zamówienie, to muszę przyznać się, że długo się zastanawiałam nad wyborem właściwego produktu.
Ale w efekcie...dałam się namówić na zakup kurtki sportowej dla "młodego" I bum! Tak moja karta się rozpłynęła ^^


I tutaj podarowana karta i zamieszczony kod, bez żadnego problemu się "Zgratisował".
A szczeże mówiąc tego bałam się  najbardziej.
Tym bardziej, że już miałam problemy z takimi na innych stronach zakupowych.
Ale nie tu, tu obyło się bez żadnych utrudnień.
 

Sama przesyłka przyszła do mnie na drugi dzień po zamówieniu.Więc szybko.
Dobrze...a tak wygląda owa kurtka sportowa :>
 

Czy jesteśmy zadowoleni?
Myślę, że tak.Może faktycznie spodziewałam się grubszego materiału ale w końcu mamy wiosnę, słonko i będzie w sam raz :D



A ja? Mam sporo ciuchów ale jak to my kobiety... już upatrzyłam sobie sukienkę i torebkę na Zalando.Więc w następnym "wejściu" i ja zamówię sobie małe co nieco :) Takie w kolorze mięty :>
Bo powiem Wam...to jednak potrafi uzależniać.
Wy też tak macie?
Kupujecie na platformach typu Zalando?
 
 




poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Próbkowy Zawrót Głowy #5 - Peeling gruboziarnisty mineralny w saszetce Perfecta ;)



Już jakiś czas nie pisałam o próbkach , a że się ich trochę nazbierało to myślę, że czas nadrobić  w tym kierunku zaległości.
W tym poście weźmiemy na tapetę saszetkę Perfecta - Peeling gruboziariosty mineralny w saszetce.



Od Producenta:

Peeling gruboziarnisty mineralny w saszetce

• Głębokie oczyszczanie
• Redukcja nadmiaru sebum
• Wygładzenie skóry
BEZ PARABENÓW
 

Składniki aktywne:


DROBINY ORZECHA peelingują i głęboko oczyszczają usuwając zrogowaciałą warstwę naskórka.


Minerały Morskie magnez, wapń, sód i potas chronią naskórek przed nadmierną reaktywnością na czynniki zewnętrzne. Koją uczucie podrażnienia, swędzenia i dyskomfortu.

Lapis Lazuli wzmacnia naskórek poprawiając jego kondycję i chroniąc przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Nawilża i przywraca skórze naturalny blask. 

Jak stosować?

1-2 razy w tygodniu – głębokie oczyszczanie i pielęgnacja skóry twarzy.

 


Skład:

Aqua, Prunus Armeniaca Seed Powder, Juglans Regia Shell Powder, Prunus Amygdalus Dulcis Shell Powder, Glycerin, Glyceryl Stearate, Steareth-25, Ceteth-20, Stearyl Alkohol, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Ammonium Arcyloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Soya Lecithin, Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate, Sorbitol, Propylene Glycol, Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Ethyl Linoleate, Ethyl Linolenate, Ethyl Oleate, Silk Amino Acids, Pyridoxine, Biotine, Magnesium Ascorbate/PCA, Mel, Sea Salt, Allantoin, Triclosan, Disodium EDTA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, CI 42090.
 



Jak wygląda to w rzeczywistości?
Peeling ma bardzo fajny, świeży zapach...podchodzący pod ogórka.


Również kolorystycznie pod niego podchodzi, gdyż jest zielonkawy.Z tą różnicą, że ma  wyraźnie brązowo- szare drobinki, które są wyczuwalne w dotyku.


Produkt ma przyjemną konsystencję - nie za gęstą i nie za rzadką...
To pewnie sprawia, że łatwo się nakłada i zmywa.:) 
Po użyciu nie zauważyłam żadnych niepożądanych efektów.Skóra zaś stała się wygładzona i odświeżona- poprawił się jej koloryt.
Wrócę do niego na pewno ^^)

PLUSY:
Nie zawiera parabenów
Dokładnie oczyszcza pory
Jest dobrym "zdzierakiem"
Ma przyjemny zapach
Cena 
Wydajność
Opcja saszetkowa
Nie wysusza

MINUSY:
Dla osób z wrażliwą cerą może być drażniąca








wtorek, 28 marca 2017

Super Zwierzaki z Biedronki ;)



Kolejna akcja i kolejny "problem" dla rodziców.
Dlaczego piszę problem?
Pewnie sami się domyślacie ^^
A może nie...
Otóż zbieranie kart jako takich, to fajny pomysł - tym bardziej, że cała akcja wsparta jest aplikacją, która umożliwia odsłuchanie głosów poszczególnych zwierząt.
Pouczające i trochę inne od tego co dotychczas było oferowane.



Ale wpierw może krótko  o akcji.
"Zasady są proste. Za każde wydane 5 zł na warzywa i owoce klienci mogą dostać 4 karty z serii "Super zwierzaki". 
Do tego każdy klient może liczyć na 4 karty z tytułu kupienia produktów oznaczonych specjalnym logiem oraz okazania karty "Moja Biedronka".
 Jest jednak ograniczenie - za jedną transakcję można otrzymać maksymalnie 28 kart (20 w ramach wielokrotności 5 zł i po 4 za dodatki). W skrócie: wydając 25 zł na warzywa i owoce można dostać dokładnie tyle samo kart, co wydając 100 zł."
( cytat z artykułu Wirtualnej Polski)
 


Dodatkowo można dokupić katalog na wyżej wymienione karty.
Niestety tutaj ten trochę słabo wypada.Są w nim oczywiście ciekawostki, zadania itp 
 



Jednak samo umieszczanie kart jest już uciążliwe i tak naprawdę w rączkach małego dziecka długo nie pociągnie.
Sama miałam kłopot żeby powkładać karty w odpowiednich miejscach ;/
 


Plusem jest to, że kart jest sporo i może nie będą się tak powtarzały jak w poprzedniej edycji.
Aczkolwiek doszły mnie już słuchy, że nie we wszystkich Biedronkach można je dostać.
Czego do końca nie rozumiem...
Tak samo nie pojmuję o co chodzi z tymi naliczeniami.
Podobno nie wszystkie warzywa się liczą i nie na/za każde może dostać karty.




Ja póki co w swojej Biedronce takich minusów nie zauważyłam.
Moje dziecko nie narzeka też na skanowania (o czym też gdzieś czytałam)...
Ale ciekawa jestem jak jest u Was...
Czy faktycznie problem jest, czy go nie ma i to tylko takie pojedyncze przypadki.











poniedziałek, 27 marca 2017

No to zaczynamy testowanie - Nopalinia Max ;>



Podobno lubimy czuć, że coś lub Ktoś nas wspiera w walce z nadmiernymi kilogramami.I w sumie wcale, się temu nie dziwię.
Boż, po pierwsze wcale nie jest to łatwa walka.
Po drugie, wsparcie słowem, towarzystwem czy preparatem naprawdę może zdziałać więcej niż my sami.
Aczkolwiek to my jesteśmy zapalnikiem, który musi podjąć wyzwanie i trzymać się obranego celu.:)
I tutaj wiele z nas odstawia produkty, uważane przez nas za tuczące.
Wspomaga się specjalistycznymi dietami, podejmuje  wysiłek fizyczny lub inwestuje w suplementy odchudzające.
My dzisiaj właśnie przyjrzymy się jednemu z nich.:)



A dokładnie mówiąc będzie to - Nopalinia Max, który właśnie testuję :)
Czym jest ów suplement ?
Na stronie możemy dowiedzieć się, iż:

"NOPALINIA MAX to w pełni naturalny środek w proszku wspomagający odchudzanie i metabolizm oraz wspierający kontrolę apetytu. Formuła produktu została starannie skomponowana pod względem składników i proporcji tak, by oddziaływać na główne mechanizmy, odpowiedzialne za utratę wagi: ograniczenie łaknienia, regularny metabolizm, oczyszczanie jelit oraz spalanie tłuszczów i węglowodanów.
NOPALINIA MAX to nie tylko w pełni naturalny skład, lecz także unikalne proporcje, opracowane specjalnie z myślą o maksymalizacji skuteczności odchudzania i oczyszczania organizmu. Produkt występuje w postaci naturalnego proszku – unikalnej mieszanki najwyższej jakości ziaren i wyciągów roślinnych
.





Główną substancją czynną produktu jest suszona łodyga kaktusa – opuncji figowej, roślina występującej na pustyniach Meksyku, wpisana na listę Światowej Organizacji Zdrowia jako substancja posiadająca specjalne właściwości w zakresie profilaktyki otyłości.W unikalnym połączeniu z pozostałymi w pełni naturalnymi składnikami – m. in. specjalną odmianą odtłuszczonych nasion lnu, źdźbłami młodego jęczmienia, łuskami babki jajowatej i nasionami babki płesznik.



Skład:
Składniki: Nasiona lnu odtłuszczone, otręby owsiane, otręby pszenne, łodyga kaktusa – opuncji figowej (Opuntia ficus indica), łuski nasion babki jajowatej (Plantago ovata), nasiona babki płesznik(Plantago psyllium), źdźbła młodego jęczmienia(Hordeum vulgare L)."




NOPALINIA MAX zapewnia kompleksowe wsparcie w walce z nadwagą.
 
– NATURALNIE WSPIERA ODCHUDZANIE

– BEZ SUBSTANCJI CHEMICZNYCH

– WSPOMAGA METABOLIZM

– POMAGA KONTROLOWAĆ APETYT

– POMAGA OCZYŚCIĆ JELITA




Faktycznie, tak jak pisze producent - produkt jest sproszkowany.Powiedziałabym, że wystarczająco dobrze sproszkowany ;)
Zapach w sumie jest mało wyczuwalny - kwaskowo...zbożowy?! 
W każdym bądź razie nie drażniący i nieodrzucający.
A to plus.




Na początku myślałam, że produkt będzie się inaczej "rozpuszczał" w wodzie.
Jak się jednak okazało, nie tyle się rozpuszcza co pęcznieje, tym samym gęstniejąc.



I tu nie będę ukrywała ( bo to niejako i widać), konsystencja jaka powstaje może nie każdemu przypaść do gustu.
Na szczęście dla tych i nie tylko jest bezsmakowa.
 Mi to akurat odpowiada.


\

Co mogę jeszcze powiedzieć?
*To, że tak naprawdę po którymś razie, można się przyzwyczaić do tej konsystencji.
*To, że stosuję suplement od paru dni i już zauważyłam zahamowanie apetytu i zmianę w trawieniu.
*Że nie widzę, żadnych nie pożądanych efektów.-(ale może to jeszcze  nie ten czas.Aczkolwiek po wcześniejszym już miałam bóle brzucha).
*Że najważniejsze efekty będzie widać dopiero po dwóch tygodniach ;)
Mam nadzieję, że będę miała się czym pochwalić :>
 Tym bardziej, że włączyłam w to wysiłek fizyczny, bez którego uważam żadna dieta czy specyfik nie mają siły przebicia:D