środa, 14 grudnia 2022

TEST ekologicznych aloesowych środków piorących marki Frosch


 Witajcie ;)

Dzięki akcji organizowanej na @familiepl mam przyjemność testować jeden z 30 zestawów do prania marki Frosch.W jego sklad wchodzą: Frosch Aloesowy żel do prania 1,5 l  i Frosch Aloesowy koncentrat do płukania tkanin 750 ml :)

Oba produkty w swoim skladzie zawierają wyciągi z aloesu, które doskonale wpisują się w  coraz powszechniejszy trend naturalności.



🐸Aloesowy żel do prania Frosch może być używany do wszystkich rodzajów tkanin. Jego naturalna formuła zapewnia jednocześnie wysoką skuteczność prania i nieskazitelną czystość, nawet w niskich temperaturach – już od 20°C.



🐸Aloesowy koncentrat do płukania tkanin Frosch, nadaje przyjemny zapach zarówno tkaninom białym, jak i kolorowym.Zas formuła z ekstraktem z aloesu pielęgnuje ubrania i sprawia, że są one miłe w dotyku i przyjazne dla skóry.

🐸Frosch zawiera wyłącznie składniki pochodzenia naturalnego, bez sztucznych barwników oraz bez produktów pochodzenia zwierzęcego.

🐸Dodatkowo marka Frosch konsekwentnie stosuje w 100% tworzywo sztuczne pochodzące z recyklingu, które później ponownie może zostać poddane recyklingowi.





Znacie tą markę? Używaliście, któryś z tych produktów?


[Post reklamowy]


niedziela, 11 grudnia 2022

"Rubik" Fascynująca historia najbardziej znanej łamigłówki świata - Wydawnictwo Muza

Hej hej :)
Podejrzewam, że każdy z Was chociaż raz w życiu miał w ręce Kostkę Rubika.
Ale przyznajcie, kto tak naprawdę potrafi ja ułożyć?


Ja nie.Odkąd pamiętam, żadna nie chciała ze mną współpracować.
Na początku podejrzewam, że to może wina kostek, dlatego kupowałam kolejne i kolejne...Ale nie.Po kupieniu entej doszłam do wniosku, że to jednak nie w nich tkwi problem.Ja po prostu nie potrafię ich "układać" i tyle.😅
Kiedy więc pojawiła się książka wynalazcy tej jakże skomplikowanej układanki -  pomyślałam...Tak.To jest moja szansa.Tam na pewno znajdę  rozwiązanie.
Niestety.Ksiażka choć niewątpliwie ciekawie wprowadza w życie i umysł Ernő Rubika, to nie dała mi tego na co liczyłam.


Owszem autor porusza w niej wiele istotnych spraw, takich jak kreatywność, architektura,symetria. Odpowiada także w jakiś sposób na nurtujące mnie pytania, inspirująco  zapraszając  do "zabawy kostką".
Ale prawda jest taka, że dla mnie to zdecydowanie za mało.Jestem bowiem wzrokowcem i zabrakło mi w tym wszystkim rysunków, zdjęć czy tutoriali, które w moim mniemaniu powinny się tu znaleźć.Ale cóż.
Niezależnie jakbyście nie obracali książką to takowych tu nie znajdziecie.
Znajdziecie za to opowieść o dziecięcej fascynacji rozmaitymi łamigłówkami.O rozwoju, przemyśleniach i o tym, jak ta magiczna kostka zaczęła żyć własnym życiem. 


Najlepsze, że do samego końca wierzyłam w to, że w którymś  momencie poznam wskazówki, prowadzące do rozwiązania zagadki --> tej upartej kostki.Nie udało się.Ale czy jestem tym rozczarowana? Chyba nie.Boz gdybym po nią nie sięgnęła i nie wierzyła w to,co tak uparcie wierzyłam, to pewnie nie przeczytałabym jej i nie poznałabym labiryntu rozmyślań Ernő Rubika.A gdybym faktycznie poznała tajniki układania tej zakręconej 😂 kostki? To szczersze? Jaki sens miałoby  jej dalsze układanie?No właśnie 😊 
A tak dalej mogę próbować odkrywać jej tajemnicę.W końcu skoro samemu autorowi zajęło to o miesiąc, to mi może zająć jeszcze parę lat 😆
Grunt to się nie poddawać.




wtorek, 29 listopada 2022

"Cztery tysiące tygodni" Olivier Burkeman -> Insygnia Media

 


Miewacie czasami wrażenie, że doba coraz bardziej się kurczy, a pędzący czas przecieka Wam nieubłaganie przez palce?Godziny zaś mijają-jedna po drugiej, a przed Wami ciągłe jeszcze mnóstwo pracy...


W takim razie tomik "Cztery tysiące tygodni" jest pozycją dla Was.

To książka nietypowa, zaczynająca się od przerażającego założenia, że ​​mamy z góry założony czas na tej ziemi, który według autora wynosi zaledwie tyle, ile głosi sam tytuł.Zaledwie, ponieważ ten niby odległy cykl, wcale nie jest tak długi jak mogłoby się zdawać.

Autor jasno daje nam do zrozumienia, jak szybko ten przemija a my zamiast odpowiednio wykorzystać to co nam dane, tracimy niepotrzebnie na "robienie wszystkiego".Wydaje nam sie bowiem, że tak wykorzystany pomaga zachować poczucie wszechmocnej kontroli nad życiem. Ale czy rzeczywiście tak jest?Niestety nie.I nie warto się oszukiwać, że jest inaczej.Warto natomiast zatrzymać się, pomyśleć, przyjąć pewne granice i wyznaczyć sobie cele ,które faktycznie są ważne.Tak jak zaleca w poradniku autor.Zaczynając od przytoczonych w nim luźnych przemyśleń i uspokajających analiz, które w tym temacie stanowią naprawdę cenne drogowskazy. Prowadzące przez cały poradnik, który tak naprawdę mówi nie tylko o zarządzaniu czasem, ale także o równie istotnym zaakceptowaniu faktu, że nasze godziny nie są wieczne.I jedyne co jesteśmy w stanie z tym zrobić,to nie tracić ich na ciągły bieg, który i tak nie zwiększy naszej produktywności a pozbawi nas jedynie prawdziwego życia.






niedziela, 20 listopada 2022

Mila Pro Rich Therapy Fluid ;)

 


Cześć :)

Mila Pro Rich Fluid to kosmetyk, o którym już Wam wspominałam w 

jednym z wcześniejszych postów na Instagramie ;)

W dzisiejszym zaś chciałabym się skupić na nim nieco bardziej, ponieważ w moim mniemaniu jest on wart zdecydowanie większej uwagi ;)

To "keratynowy fluid odbudowujący zniszczone, osłabione i łamliwe końcówki włosów. Regeneruje pasma, zabezpiecza je przed zaniszczenami i nadaje połysk. Keratyna wypełnia ubytki w strukturze włosów, wygładzając ich strukturę, a cząsteczki zlota koloidalnego wspomagają regenerację i wzmacniają włosy.

❇️odbudowuje i wzmacnia łamliwe końcówki wlosów

❇️regeneruje pasma i zabezpiecza je przed zniszczeniami

❇️keratyna wnika wgłąb wlókiem wlosowych, wypełniając ubytki i wygładzając ich strukturę

❇️cząsteczki zlota koloidalnego wspomagają regerację

❇️dedykowany włosom zniszczonym i osłabionym 


Kombinacja składników aktywnych w szczególny sposób dba o przesuszone i rozdwojone końcówki, tworząc niewidoczną warstwę, która otula łodygę włosa i chroni przed rozdwajaniem.

Dodatkowo produkt ten zapobiega także łamaniu się włosów oraz zabezpiecza przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i wysokiej temperatury. 

Fluid zamknięty jest w buteleczce z odpowiednio odmierzającą dawki pompką.Ma mega przyjemny zapach i łatwą do aplikacji konsystencję maści ;), która bardzo szybko wchłania się we włosy.Systematyczne stosowanie pięknie i szybko wygładza włosy, poprawia ich wygląd i nadaje im promiennego blasku.

Moje włosy go uwielbiają.Są dzięki niemu miękkie, delikatne, błyszczące i cudownie pachną.;)


Kosmetyk do nabycia w sieci sklepów Falelokikok oraz w sklepie Faceandlook ;)


Stosujecie fluidy do włosów?

Jakie kosmetyki do ich pielęgnacji polecacie?



wtorek, 15 listopada 2022

"Śnieżka" Weronika Cichoń ->Wydawnictwo WasPos :)




Witajcie ;)
 Kto z Was miał już okazję poznać "Śnieżkę" Weroniki Cichoń?
Ja miałam to szczęście i udało mi się przeczytać książkę dzięki #booktourusiedzewksiażkach ;)

Śnieżka, z tej powieści jednak znacznie różni się od dobrze nam znanej postaci z bajki Braci Grimm.
Nie jest królewną, jej życie nie jest nijak baśniowe a chłopak, w dodatku były- nie przypomina księcia, który jeździ na biały rumaku.
To normalna
dwudziestojednoletnia dziewczyna z wyjątkowo ciężkim bagażem doświadczeń.Wiktoria - bo tak się naprawdę nazywa nasza bohaterka, mieszka w jednym z miejskich bloków.
Jest pilną studentką stroniącą od imprez i wianuszka przyjaciół,  która stara się jak może by żyć normalnie...
I gdyby nie pojawił się w jej mieszkaniu nietypowy gość, jakim jest kot Stefan i jego właściciel Aleks, plan pewnie by wypalił.
Aczkolwiek wtedy ta realna "bajka" nie byłaby taka ciekawa...
Natomiast życie Witki byłoby może i normalne, tak jak sobie wymarzyła ale też pozbawione emocji i barw.Jednym słowem - puste.
Na szczęście rozwój przypadków za sprawą tego właśnie przystojnego, wytatuowanego chłopaka i jego niecnego planu, wkradnie w jej życie  się nieco magicznych kolorów...I choć od samego początku Aleks nie wzbudza przychylności u Śnieżki to ma w sobie to coś, co zadziała na nią jak magnes...Jednak im bardziej będzie ja przyciągał, tym bardziej się przed tym będzie bronić, budząc tym samym duchy przeszłości.Te zaś tylko na to czekają...by ujrzeć światło dzienne i dopaść dziewczynę.
Jak wiele jeszcze będzie musiała  przejść Wiktoria, by w końcu móc żyć normalnie ale z paletą pełnych emocji? 
Ile poświęcić, by w końcu odpokutować swoje "grzechy", których rany nie potrafią się zabliźnić?I czy od lat skrywane tajemnice, które wiszą nad bohaterami...mogą zwiastować oczyszczenie tej niełatwej dla nich atmosfery?
Wszystko jest możliwe ale czy do końca realne dla tych, którzy nie potrafią wyzbyć się własny demonów...

Książka, choć w moim odczuciu opis na to nie wskazuje, jest naprawdę warta uwagi.Na tle trudnej sytuacji w jakiej znajduje się Wiki, pozwala zrozumieć jak kluczowe są relacje rodziców z dorastającymi dziećmi.Jak istotne dla rozwoju i dowartościowania są rozmowy, zrozumienie i wsparcie.
Gdyby tytułowa Śnieżka miała takowe oparcie, jej życie na pewno potoczyłoby się inaczej.Nie wybrałaby takiej drogi i nie musiałaby walczyć z jej konsekwencjami...W powieści jednak nie tylko ona zmaga się z trudnościami pojętych decyzji czy zachowań. Generalnie mamy tu do czynienia z wieloma bohaterami, którzy mają równie bogaty dorobek przeszłosci.Kazdy z nich ma swoje za uszami co dodatkowo nakłania do przemyśleń, jak łatwo wplątać się w brudne interesy i zaprzedać "duszę diabłu".
Na szczęście autorka nie zostawiła nas tylko z fabułą opiewającą tematykę problemów.W ciekawy sposób oplotła go, trzymającym w napięciu wątkiem miłosnym.Ten nadaje wyrazistego kształtu całość i budzi w czytelniku nadzieję w to, że można wyjść z trudnych sytuacji.Jednak nie w pojedynkę a z pomocą innych, którzy mimo wszystko potrafią wyciągnąć życzliwą dłoń.

Z niecierpliwością czekam na drugi tom i na to, w jakim kierunku potoczą się drogi Wiki i Aleksa.


niedziela, 13 listopada 2022

TREACLEMOON - opinia z testowania ;)

 Hej hej :)

Testowanie mamy za sobą, więc najwyższy czas, by podzielić się opinią na temat kosmetyków marki @Treaclemoon.


"Imbirowy Poranek", który widzicie na zdjęciu to kremowy żel pod prysznic i jednocześnie  płyn do kąpieli.

Zaś marka @Treaclemoon , która go produkuje jest najpopularniejszą marką body care w UK. A to za sprawą tego, że wszystkie ich żele zawierają tylko naturalne ekstrakty z owoców i maja bajecznie kuszące zapachy.  


Żel, który testowałam dzięki akcji @faceandlook składa się w 100% z naturalnego ekstraktu z imbiru.Ma piękny zielony kolor i cudowny cytrusowo-imbirowy zapach.Jego woń zaś jest wyczuwalna jeszcze długo po aplikacji ;)

 
Jeżeli chodzi o konsystencję to nie jest ona ani gęsta ani lejąca.Jest za to wyjątkowo wydajna.Wystarczy niewielka jego ilość, by porządnie rozprowadzić produkt po ciele lub cieszyć się soczyście pachnąca kąpielą. Po umyciu skóra pięknie pachnie, jest odświeżona, miękka i dobrze nawilżona :-)

Ważnym plusem tego kosmetyku jest też  sama butelka.A to dlatego, że jest w 100% wegańska.Ma też certyfikat PETA co oznacza,że jest wykonana w 100% z plastiku oceaniczonego.


Peeling do ciała "Brazylijska miłość" to kolejny kosmetyk marki @treacklemoon.polska , który ląduje na tapecie moich opinii ;)

Jest to peeling na bazie łupin orzecha kokosowego, karmelu i pistacji.Dzięki temu delikatnie usuwa martwe komórki, nawilża skórę i sprawia,że ta staje się miękka i gładka.

Zamknięty jest w 225ml tubie.Ma gęstą konsystencję ale z tego co zauważyłam wystarczy na dość długo.Ładnie się rozprowadza i delikatnie pieni.  Po spłukaniu skóra jest wyczuwalnie oczyszczona i aksamitnie gładka w dotyku.

Jak dla mnie ten peeling to absolutny hit.

Nie dość, że ma smakowicie BOSKI zapach, to jeszcze jest idealnym "zdzierakiem", który w porównaniu do innych nie podrażnia mojej skóry.Jest skuteczny i delikatny jednocześnie.I oto właśnie chodzi.✧⁠◝⁠(⁠⁰⁠▿⁠⁰⁠)⁠◜⁠✧ 


Produkt ten jak i inne marki Treaclemon są przebadane dermatologicznie, w 100% wegańskie, nie zawierają parabenów, siarczanów, mikroplastików, metyloizotiazoliny i innych szkodliwych składników.Dodatkowo oprócz dobrego składu ważną rolę odgrywa również skład opakowania, który w 92% ulega biodegradacji.

🥰

Jakie peelingi polecacie?

Co sądzicie o takiej formie recyklingu?

Czy waszym zdaniem ma on sens, czy jednak lepiej przerabiać taki plastik na coś innego?



sobota, 12 listopada 2022

"Twierdza" Paul Wilson ;) Wydawnictwo Vesper




Cześć Moliki ;) 

Tak, tak, tak i jeszcze raz tak... dobrej powieści grozy, przeplatającej  okres wojenny z fantastyką jeszcze nie czytałam  (:
To zdecydowanie jedna z lepszych pozycji tego gatunku, którą bym najpewniej pominęła, gdyby nie @wydawnictwo_vesper. Nigdy nie sięgałam po książki o takiej tematyce, ponieważ wychodziłam z założenia, że to nie dla mnie.Jednak ta książka uświadomiła mi, że czas zmienić swoje założenia.



Książka F.Paula Wilsona to historia twierdzy osnutej mroczną tajemnicą, znajdującej się na terenach Rumunii.Tutaj właśnie trafia oddział żołnierzy kapitana Woermanna, który ginie w niewyjaśnionych okolicznościach.Gdy z pomocą nadchodzi dowódca Erich Kaempfer, okazuje się że są bezradni wobec panującej tam siły.Jedynym wyjściem jest odszukanie właściciela budowli i poznanie jej historii.
Tak trafiają na żydowską rodziną - Profesora Teodora Cuza i jego córkę Magdę.Początkowo nie są oni skorzy do pomocy, jednak znalezione w murach księgi wszystko zmieniają...Ukazując tym samym nie tylko prawdę  tajemniczego miejsca ale i sekretów ludzkiego oblicza.



Jaka jest owa prawda ?
 Co tak naprawdę nawiedza Twierdzę nocami, siejąc spustoszenie i strach?
Odpowiedzi na te pytania i na wiele innych, które pojawią się podczas czytania, znajdziecie w tej wciągającej od pierwszych stron powieści.:) 
Oczywiste wyobrażenia nabierają tu nowego znaczenia, które dodatkowo potęgowane są podtekstami, porównaniami i nawiązaniami do legend ludowych.Częste zwroty akcji, dzięki którym wychodzą na jaw nowe fakty, wprowadzają nas zaś w kolejne.To z kolei sprawia, ze ciągle coś się dzieje i fabuła nas nie nudzi.Natomiast pojawianie się nadprzyrodzonych mocy, magicznych przedmiotów i niewytłumaczalnych sytuacji, pozwala na wieloraką interpretację u czytelnika.
Dodatkowym atutem tej książki jest również przedstawienie historii z różnych perspektyw bohaterów. Co powoduje, ze chłonie się ją w zaskakujaco szybkim tempie.
Uważam, że "Twierdza" to obowiązkowy tomik dla tych, którzy lubią powieści z dreszczykiem.



poniedziałek, 7 listopada 2022

"Z OGNIEM WE KRWI" Kat Delacorte ->Insignis Media

 Witajcie (⁠◠_⁠◕⁠)

Wyobrażacie sobie funkcjonowanie w obecnych czasach bez mediów i telefonów?


"Z ogniem we krwi" autorstwa Kat Delacorte, to książka o iście gotyckim, fantastycznym świecie, którego akcja rozgrywa się na tle malowniczego miasteczka Castello.

Po tym jak tata Lilly dostaje nowa pracę we Włoszech przenosi się wraz z córką do tegoż właśnie małego miasteczka.Nieco surrealistycznego i całkowicie odciętego od wszystkiego, co uznajemy za prawdziwie teraźniejszy świat.

Nic więc dziwnego, że nastolatka nie jest ta przeprowadzka zbytnio zachwycona.

Tymbardziej, że kategoryczny brak mediów społecznościowych oznacza dla niej tylko jedno.Musi nawiązywać realne kontakty, aby jakoś przetrwać w tym miejscu.A to...nie oszukujmy się, w obecnych czasach nie tylko dla niej ale i dla wielu nastolatków nielada wyzwanie.W jej przypadku zaś utrudnia to dodatkowo jeszcze fakt, że społeczność miasteczka podzielona jest na dwa różne klany, które nie przepadają za sobą.

Kiedy w koncu udaje jej się nawiązać jakieś znajomości i dowiedzieć coś więcej o przeszłości oraz teraźniejszości Castello i jej mieszkańcach, dociera do niej, że wszystko, co o sobie wiedziała, było kłamstwem...



Powiem tak.Ta historia osadzona na gotyckim tle odosobnionego i otoczonego murami włoskiego miasta podzielonego na dwie części, jest jedną z najbardziej oryginalnych i ekscytujących lektur, jakie miałam okazje przeczytać w tym roku. 

Osobiście bardzo spodobała się sama amosfera  panujaca w Castello.Jest wyjątkowo dziwna, tajemnicza a chwilami nawet i przerazajaca.

Autorka idealnie pokazała panującą tam tajemnice, otoczoną upiornymi mgłami, rozpadającymi się strukturami oraz enigmatycznymi postaciami i niepokojącymi koszmarami.Natomiast wkomponowanie w to wszystko historii Lilly, która faktycznie nie jest prosta, zwłaszcza jeśli chodzi o jej przeszłość, było strzałem w dziesiątkę.


Jestem pewna, że każdy czytelnik, który po nią sięgnie szybko zostanie wciągniety do tego burzliwego świata walczących rodzin, zakazanej władzy i rozdzierającego serca romansu.

Ubolewam jedynie nad tym, że tak rzadko wydaje się takie paranormalne romanse będące w rzeczywistości tak mroczne jak ten.



Za książkę dziękuję @wydawnicto.insignis

Gatunek :Fantastyka,

Tłumaczenie:Dominika Repeczko

Tytuł oryginału:With Fire In Their Blood

Oprawa:miękka

Wymiary:140x209 mm

Liczba stron:440

ISBN978-83-67323-22-2

978-83-67323-63-5

Data wydania:26/10/2022

Cena katalogowa44,99 zł


niedziela, 6 listopada 2022

Testy z produktami TREACLEMOON :)


 Lubicie testować nowości kosmetyczne?

Jeżeli tak, to zgłaszajcie się do testów  organizowanych przez @faceandlook

Dzięki nim poznacie wiele ciekawych marek i pokochacie produkty, o których wczesniej nie słyszeliście.



Ja właśnie jestem w trakcie testowania takich kosmetyków.Żelu 500 ml One Ginger Morning i Peelingu 225 ml Brazilian Love marki@Treaclemoon

Znacie?

To brytyjska marka kosmetyczna, która jest nowością na polskim rynku.Jej produkty:

❇ Mają ponad 95% składników pochodzenia naturalnego  

❇ Posiadają naturalne ekstrakty z owoców.

❇ Mają niezapomniane, bajeczne

produkty do kąpieli i pielęgnacji ciała z konkurencyjnymi cenami.

❇ Posiadają szeroką gamę zapachowa, która bezapelacyjnie działa na zmysły.

❇ Gwarantują oczyszczanie i pielęgnacja skóry na najwyższym poziomie.

❇ To produkty wegańskie, nie testowane na zwierzętach


Są to oczywiście Produkty EKO. 

Ich butelki są z tworzywa sztucznego pochodzącego w 100% z recyklingu,odzyskanego z oceanów certyfikat (Prevented Ocean Plastic).


Produkty dostępne są w:

Face&Look faceandlook.com 

Rossmann stancjonarnie i online 

www.hebe.pl

www.douglas.pl

www.makeup.pl

www.drmaxapteka.pl


Spróbujecie?A może też testujecie razem ze mną?


Zapowiedz recenzencka - Wydawnictwo Insignis ;)


Hej hej ;)

Znacie wydawnictwo @insignis?
Pytam, ponieważ dzisiaj chciałam Wam tak szybciutko pokazać moje 3 najnowsze nabytki tego właśnie wydawnictwa. Oferta wydawcy proponuje pozycje popularnonaukowe, fantastycznonaukowe, poradniki oraz beletrystykę.Mi przypadły do gustu najbardziej  premiery z dnia 26.10.2022, z którymi mam właśnie przyjemność spędzać czas.Niebawem pojawią się recenzje, tymczasem jednak  zostawiam Was z opisami wydawcy ;)


"Z ogniem we krwi"- 

To wyjątkowy, trzymający w napięciu romans paranormalny! Gdzie udajemy się w labirynt tajemniczych uliczek włoskiego Castello, miasta, w którym zasady ustalają skłócone klany, atmosfera aż wibruje od mrocznej magii, a grzechy przeszłości rzucają złowieszczy cień na teraźniejszość…

"W Castello od pokoleń trwa brutalna wojna klanów. Jedność podzielonemu miastu zapewnia tajemniczy przywódca, zdeterminowany, by utrzymać w nim porządek i… „czystość”. Bez względu na koszty.

Lilly jest zmuszona przeprowadzić się do Castello. Szybko poznaje tam zbuntowaną Lizę, ponurego Nica i wrażliwego Christiana – i od razu czuje, że łączy ją z nimi coś więcej. Lilly wie jednak, że w mieście, w którym miłość prowadzi do zguby, nie można nikomu ufać. Nawet sobie.

A kiedy co miesiąc przychodzą zrobić ci test krwi, lepiej być tylko i wyłącznie człowiekiem…

Lektura obowiązkowa dla fanów „These Violent Delights”, „Mrocznych umysłów” i książek V.E. Schwab!"


"Cztery tysiące tygodni"
Książka, dzięki której spróbujmy odzyskać wewnętrzny spokój, odpowiadając sobie na pytanie: jak najlepiej wykorzystać ten absurdalnie krótki czas, który został nam dany – czas naszego życia, trwającego średnio CZTERY TYSIĄCE TYGODNI.

"Brakuje nam czasu. Osaczają nas nieustannie wydłużające się listy spraw do załatwienia i przepełnione skrzynki odbiorcze. Mamy problemy z koncentracją. Towarzyszy nam nerwowy pośpiech i poczucie piętrzących się zaległości. Próbujemy kolejnych metod zwiększania produktywności i stosujemy przeróżne life hacki, dzięki którym rzekomo możemy zoptymalizować swój dzień. Wiele z nich tylko pogarsza sytuację.

Spróbujmy odzyskać wewnętrzny spokój, odpowiadając sobie na pytanie: jak najlepiej wykorzystać ten absurdalnie krótki czas, który został nam dany – czas naszego życia, trwającego średnio CZTERY TYSIĄCE TYGODNI."


"Jak stracić hrabiego w dziesięć tygodni"
Romans, w którym wrogowie stają się kochankami, a wartka akcja trzyma w napięciu i zaskakuje – to zupełnie jak oglądanie „Bridgertonów”!

"W wieku ośmiu lat panna Essie Craven została zaręczona z kimś, kogo spotkała tylko raz w życiu – wyniosłym Aidanem Ravellem, hrabią Denholm, najbardziej pożądanym młodzieńcem z wyższych sfer.

Wprawdzie datę ślubu już wyznaczono, problem jednak w tym, że marzenia żywiołowej Essie sięgają dalej niż życie u boku hrabiego. Również i Aidanowi nie byłoby spieszno do małżeństwa… gdyby nie rodzinny honor i kłopoty finansowe, w które wpędził go nieżyjący już ojciec.

Narzeczeni zawierają umowę: jeśli Essie znajdzie lepszą kandydatkę na żonę dla Aidana, ich ślubu nie będzie! Tymczasem oboje wchodzą w rolę najpopularniejszej pary londyńskiej śmietanki towarzyskiej. Udawane i prawdziwe uczucia niespodziewanie zaczynają się przeplatać, a plan Essie i Aidana szybko się komplikuje…"


Macie którąś z tych książek w planach?
Co sądzicie o ich okładkach?
A może już któraś przeczytaliście?


niedziela, 30 października 2022

Maska Mineralna w kremie -> For Life & Madaga

 Bry Robaczki ;)

Udało mi się znaleźć wolną chwilę, więc spieszę z nowym ...aczkolwiek krótkim postem kosmetycznym.

A w nim? "Mała" wersja kremowej  maski przeznaczonej do pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry od For Life & Madaga



Zawiera ona błoto z Morza Martwego wzbogacające skórę w ważne pierwiastki śladowe takie jak sód, potas, magnez.Dodatkowo składniki mineralne dostarczają skórze niezbędnego nawilżenia oraz stwarzają nadzwyczajne poczucie komfortu. 




Maska zamknięta jest w 18ml tubce.Ma kremową konsystencję.I chociaż jest ona trochę lejąca to nawet dobrze się ją nakłada.

Po aplikacji nie trzeba za długo czekać bo wyjątkowo szybko się wchłania i wysycha.Ale najlepszy jest i tak efekt.Czyli rozpromieniona, nawilżona i delikatna w dotyku skóra. 




Tubka starcza na 3 konkretne aplikacje.Czyli biorąc pod uwagę, ze zaleca się stosowanie 1x w tygodniu- nie jest źle ;) 


Pytanie jednak czy taka forma będzie odpowiadać 😉 Bo może jesteście zwolennikami maseczek w płachcie ;)

Aczkolwiek.Tak czy siak, dla odmiany zawsze możecie i takiej użyć.





środa, 26 października 2022

"SZEPT MROKU" Kinga Litkowiec



 Cześć Moliki ;)

Zarwaliście kiedyś noc przez książkę lub dla książki? 

Ja zawsze sobie powtarzam, że jeszcze chwila, tylko ten rozdział i kończę.Ale w momencie kiedy trafiam się na książkę, która od samego początku sprawia, że czuje tak wielką chęć poznania zakończenia ...to wierzcie mi, normalnie przepadam ;) I tak z rozdziału na rozdział, aż uświadamiam sobie, ze to był moment w którym noc prawie zleciała.

Najdziwniejsze jest jednak to, ze wcale nad tym nie ubolewam,bo takie książki właśnie kocham najbardziej.

A wy?

Mam nadzieję, że też tak macie ponieważ dzisiaj  przychodzę do Was z książką "Szept mroku", która do takich tomików należy ;) 




To zupełnie świeża tematycznie historia osiemnastoletniej Mii, która nie tylko jest romansem, do których przyzwyczaiła nas autorka ale także po części jest także lekkim thrillerem.😊 

Bohaterkę poznajemy w momencie kiedy tą zaczynają zalewać dziwne smsy od nieznajomego.Ich treść zaś wskazuje, że osoba, która je wysyła - jak nikt inny wie co robi, z kim się spotyka i co najgorsze zna jej mroczne sekrety.Mimo to dziewczyna  za namową koleżanki postanawia je ignorować.Kiedy jednak zaczyna dostawać liściki i niespodziewanie nachodzi ja sam, zamaskowany stalker nie ma już wyjścia.Musi poddać się chorej grze, którą zaplanował.

Czego może od niej chcieć? I do czego jest zdolny, by osiągnąć to, co tak naprawdę sobie zaplanował?



Patrząc na wcześniejsze książki Kingi Litkowiec muszę przyznać jedno.Autorka dobrze wie co lubimy w jej książkach i bezwstydnie to wykorzystuje, dodając do tego przeanalizowanie podstępną praktkę stalkingu.Dzięki temu uzyskała potężną i nieprzewidywalną fabułę z ciekawymi zwrotami akcji.Zwrotami, w których jest wszystko; suspens, tajemnica, romans, gorący seks, smutne i niepokojące dzieciństwo oraz to co uwielbiam w tego typu ksiazkach.Czynnik tabu, który czyni ja j jeszcze bardziej atrakcyjną 😊 

Oczywiście mogłabym się tu przyczepić do zachowania samej Mii i tego, ze poddała się nękaniu,nie zgłaszając tego faktu odpowiednim władzom.Bo tak faktycznie się nie robi.Ale to jest fikcja literacka i czasami trzeba ja brać taką jaka jest, bo właśnie taki jest jej cel.Dlatego ten temat pomijam ;)

Przyznaję jednak, że sam fakt ujawnienia samego stalkera był dla mnie nieco za szybki ale reszta to w pełni wynagradza.Dlatego szczerze i gorąco polecam, bo naprawdę pochłania się ją z przyjemnością i na jednym tchu.

Myśląc na końcu, ze z takim stalkerem to chętnie samemu by się zagrało w ów grę 😈 Bo czasami miło jest  pofantazjować o szalenie gorących mężczyznach, którzy mają taką obsesję i uciekają się do "powiedzmy" lekkiego prześladowania, aby upewnić się, że obiekt ich pożądania jest tym jedynym ;)



Odważylibyście się podjąć taką grę?

Czy jednak wolelibyście sami rozdawać w niej karty?