Witajcie :*
Okazało się właśnie, że wiele jest prawdy w powiedzeniu "Cudze chwalicie swojego nie znacie". Ja natomiast niestety, jestem tego dobrym przykładem.
Całkiem niedawno zachwalałam na instagramie książkę Rachel E. Carter "Adeptka". Tymczasem mamy własną, dużo lepszą pozycję zbliżoną tematycznie, autorstwa Pawła Kopijera "Mrok we krwi".
Jest to naprawdę pozycja z górnej półki,o tematyce fantastycznej,
Poznajemy w niej młodą siedemnastoletnią
dziewczynę o imieniu Skra (Winea), która od dziecka marzy by zostać szamanką.W końcu nadchodzi czas próby, w którym dostaje zadania sprawdzające jej umiejętności, zdobyte podczas szkoleń odbywających się na wyspie Orin.Niestety ostateczny test zaskakuje wszystkich, jak również ją samą.Zostaje wybrana przez Najstarszego do misji, od powodzenia której zależeć będą losy Dwuświata.Wraz z łowcą i powiernikiem Darem rusza w kontynent, gdzie czeka na nich nieznane.
Jednak jako, że książka opowiada dwie niby osobne ( choć nie do końca :)) historie, to losy te będą również w rękach zabójcy Norana o złotych spojrzeniu, który to skrywa demoniczne moce i jest postacią wielce frapującą :3
Każde z nich ma swój cel, do którego droga usłana jest wieloma niebezpieczeństwami, tajemniczymi postaciami i zmaganiami z zaskakującymi zwrotami akcji.Bohaterowie zaś mimo, ze tak różni - jak i pod względem charakteru, tak i umiejętności - są ekspresywni i szybko skradają naszą sympatię.
To zaś sprawia, że nie pozostawią czytelnika obojętnym ...na bogate w przeżycia koleje życia tych dwojga....
Wielkim atutem tomiku są stworzone przez autora dwie mapki.Dzięki nim dużo łatwiej jest się odnaleźć w podróży bohaterów i wyobrazić sobie te miejsca.Choć z tym, tak naprawdę nie ma większego problemu, ponieważ @pawelkopijer bardzo precyzyjnie i ciekawie opisuje je w książce. Są one na tyle pełne, ze bez większego wysiłku można je sobie z wizualizować i poukładać w całość.
Tak samo jest z całą resztą... gdzie ważne jest to, ze przy tak dłużej ilości danych (o solidnie przemyślanych i rozbudowanych światach) nie są one ani męczące, ani drażniące.
Czyta się je płynnie i z przyjemnością.Tekst jest interesująco ujęty w słowa, kryjące w sobie nutkę, która wzbudza ciekawość...
W moim odczuciu całość jest od początku do końca dokładnie przemyślana i dopracowana.
Rozdziały zaś łączą się na tyle, że jest zachowana spójność, w której nie gubimy się, zastanawiając się przy tym kto, skąd i dlaczego.
Niemniej jednak nie znaczy to, ze nie trzeba czytać książki uważnie.Trzeba...ponieważ skrywa ona w sobie sporo informacji, które mają odbicie w późniejszych stronnicach i są stanowią istotny łącznik między wydarzeniami :)
Ja osobiście jestem wielce rada, ze było mi dane przeczytać ów tomik.I gorąco polecam ją każdemu kto lubi fantastykę.Rzadko bowiem spotyka się takie pozycje jak ta, które praktycznie czytają się same ;) A my czytający, możemy w pełni przeżywać przygody razem z bohaterami.:]