WITAJCIE
Tak jak obiecałam na instagramie , pojawiam sie z recenzją wznowionej ksiazki - "Kołysanka dla Ady" 🎼
Pióro autorki miałam juz okazje poznać przy okazji poprzedniego patronatu. I mimo, ze rzadko sięgam po powieści obyczajowe, to te w wykonaniu @arleta czytam bez zastanowienia.
Ta dla odmiany w wyjątkowy sposob opisuje realia czasów PRL-owskich, w które wsiąknęłam całkowicie. Pomyślicie zapewne, że to tematyka nie dla Was... Coż? Na poczatku też tak myślałam. Szybko jednak zmieniłam zdanie. (:
Opowieść oparta jest na dwoch historiach - matki i córki tworzących obraz, od ktorego nie idzie oderwać wzroku. I to do tego stopnia, że obie staja sie nam na tyle bliskie, że wczuwamy sie w to co przeżywają - stojąc się częścią ich historii.
Natomiast opis ówczesnych czasów dodaje temu wszystkiemu intensywnych kolorów, dzieki którym dostrzegamy wszystkie ich wady i zalety.A to, że autorka opisuje je tak realnie wcale nie przytlacza.Wrecz przeciwnie. Jej lekki i ciekawy styl sprawia, że owe tło intryguje i rozwiewa w pamięci mgłę, która przykryła rozmowy dziadków i rodziców o tych niełatwych i jakże niepewnych czasach.
Czasach w jakich przyszło żyć mamie Zosi - Adriannie, której historie postanawia wlasnie spisać. Nie wie jeszcze, że będzie ona miała spory wpływ na jej dotychczasowe życie ;)
I kto wie czy czasem i nie na niejednego czytelnika.Bowiem tomik skrywa przesłanie, utwierdzające w przekonaniu, ze miłość jest najważniejsza i zawsze warto o nią walczyć. Nie zapominając przy tym o swoich przekonaniach, oczywiście;)
Jak dla mnie, to wyjątkowa, życiowa powieść obyczajowa o przewrotnym losie i nielatwych wyborach, jakie trzeba dokonywać by odnaleźć zasłużone szczęście.Dlatego polecam ja przeczytac ;)
Skusicie się na ową książkę o tematyce czasów PRL?
Piękna okładka. Od razu wzbudza pozytywne uczucia.
OdpowiedzUsuńZarówno okładka jak i fabuła zachęcają nas do sięgnięcia po te powieść. Bardzo lubię powieści z przesłaniem. Dobrze jest od czasu do czasu przeczytać coś takiego. Ja na przemian sięgam to po kryminał to znów po jakas obyczajową. Nie lubię non stop tkwić w tym samym. Spokojnejnego wieczoru
OdpowiedzUsuń