Witajcie Moliki ;)
Zapraszam Was dzisiaj do Gospody Pod Łabędzie w Radcot.Gospody leżącej nad brzegiem Tamizy, która słynie z gawędziarskich tradycji.
Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie...
Bo to właśnie tutaj rozpoczyna się niezwykła historia autorstwa Diane Setterfield "Była sobie rzeka".
W noc najciemniejszą i najdłuższą w roku, gdy opowieści nabierają mocy a Joego rozpoczyna właśnie swoją...W drzwiach niespodziewanie staje rosły, silny lecz zmasakrowany mężczyzna, który trzyma w ramionach drobne ciało dziecka.Dziewczynki, która nie daje żadnych oznak życia.Tak.Z całą pewnością, dziewczynka stanowiąca jedną wielką niewiadomą - nie żyje.Jednak ku zaskoczeniu wszystkich mała ni stąd, ni zowąd zaczyna oddychać wracając tym samym do życia.Ta niecodzienna i niewytłumaczalna sytuacja wzbudza wśród mieszkańców wiele przypuszczeń...Nikt nie wie, co miało wpływ na to zajscie.Czy to cud? Magia? Istoty z podań? A może sama rzeka? Każdy jednak ma swoją wersję, która nie może znaleźć potwierdzenia, ponieważ dziewczynka od momentu odzyskania tchu nie powiedziała ani słowa.To też utrudnia odkrycie prawdy o niej samej.
Wtedy puszcza tama wewnętrznych emocji i nadziei wśród niektórych mieszkańców.Znajdują bowiem oni światełko, które nabiera na sile wraz z pojawieniem się dziecka.Jest to nadzieja na odzyskanie tego co niegdyś utracili.
Są to trzy rodziny.Każda z nich chce wziąć dziecko pod swoją pieczę...
Czy którejś z nich faktycznie uda się ten cel osiągnąć?
Jakie będzie rozwiązanie tajemniczej historii tej zagubionej dziewczynki?
Aby się przekonać, zamówicie kolejny kufel piwa i wysłuchajcie się w opowieść tej księgi, którą w tle niesie szum rzeki.:)
Kochani ta książka, to dzieło niezwykłe.Pod względem wydawniczym, jak również z racji tego co skrywa jej wnętrze.Od samego początku mroczna tajemnica rzeki, pobudza naszą wyobraźnie.Autorka w naprawdę bajkowy sposób buduje historię prawiącą o realnych uczuciach i tematach istotnych.Pokazuje, że w każdym z nas płynie nieposkromiona rzeka skrytych pragnień.Pragnień gdzie mity, podania mieszają się z realnym życiem...
Polecam